Polub nas na Facebooku

sobota, 25 sierpnia 2012

Szampan na wakacjach

Lato w Polsce nieubłaganie się kończy, ale ja wciąż żyję wspomnieniami ze słonecznej Chorwacji, w której po wystawieniu termometru na balkon temperatura osiągnęła maksimum skali, tzn. 50 stopni. Jakoś trzeba było sobie z tym gorącem radzić, więc Darek zaproponował dla ochłody zmrożonego szampana z dodatkiem.....zamrożonego arbuza. Szampan był wytrawny, więc idealnie orzeźwiał, a przegryzanie go arbuzem i tak pozostawiało słodki posmaczek. Nie jestem fanką tego rodzaju alkoholu, ale w tym wydaniu i w tych okolicznościach stworzył fajny wakacyjno-relaksacyjny nastrój. Kilka łyków i nagle ten przeraźliwy upał przestał być tak dokuczliwy...jeśli wiecie o czym mówię ;) Przepisu nie podaję, bo jest tak banalny, że szkoda na to miejsca. Wystarczy zamrozić pokrojonego w kostkę arbuza, po czym przełożyć do szklanki i zalać mocno schłodzonym szampanem. Dobrze by było przed zamrożeniem wyjąć z arbuza pestki. Według mnie najlepiej popijać po łyczku szampana i zagryzać kawałkami arbuza.

A czy możemy go jednak zjeść...?
Braku tego kawałka chyba nikt nie zauważy... :)







Ani się obejrzeliśmy i piekielne słońce już zaszło :)

NA ZDROWIE!

1 komentarz: