Polub nas na Facebooku

niedziela, 20 października 2013

TYDZIEŃ Z KASZĄ Dzień 7: Sernikowy deser z kaszy manny z gruszkami

Tydzień szybko minął i dziś już ostatni przepis z cyklu "Tydzień z kaszą". Dziś propozycja dania z kaszą manną, ale to wcale nie oznacza, że na świecie nie istnieje już żadna inna kasza! Jest bulghur, jest quinoa i pewnie jeszcze kilka innych, o których nawet ja nie mam pojęcia. Mam jednak nadzieję, że zachęciłam Was do jedzenia kasz oraz dostarczyłam kilku inspirujących przepisów i podpowiedziałam, jak ten prosty składnik zamienić w ciekawe danie. Na zakończenie i pożegnanie "Tygodnia.." proponuję trochę słodyczy. Jednak wcześniej kilka ważniejszych informacji o bohaterce tego wpisu.

Manna poranna
Kasza manna to nic innego jak drobniutko zmielona i oczyszczona pszenica. W związku z tym nie ma co się oszukiwać, w mannie jest najmniej wartości odżywczych spośród wszystkich zaprezentowanych z cyklu kasz (lub inaczej: zawiera podobne składniki odżywcze jak pozostałe kasze tylko w dużo mniejszej ilości). Nie jest ona zatem najlepszym uzupełnieniem pełnowartościowej diety, ale nie można jej pomijać. Bo kto inny, jak nie poczciwa kaszka manna ratuje nas, gdy ulegniemy jakiemuś poważnemu zatruciu? No przecież bez niej byśmy padli z głodu! Jest bardzo sycąca i lekkostrawna, więc nie obciąża żołądka, ale skutecznie go wypełnia. Kaszka manna bardzo słusznie kojarzy nam się z dzieciństwem, bo jest prosta w przygotowaniu i łatwa do zjedzenia i strawienia, dzięki czemu jest wprost idealna dla dziecięcych brzuszków. Dobra zarówno na śniadanie, jak i na kolację.

Z powodzeniem manna może nam służyć jako samodzielny posiłek, ale jest tak wiele różnych możliwości jej wykorzystania, że aż żal nie spróbować. Można na przykład zagęścić nią sos, użyć jako panierki lub dodać do kremu w torcie. Poszukajcie, poszperajcie i inspirujcie się, kasza manna jest naprawdę fajnym i wdzięcznym składnikiem. W naszej kuchni zawsze mamy mannę, bo w tajemnicy powiem Wam, że uwielbiamy z Darkiem od czasu do czasu zrobić sobie taką gęstą kaszę, że aż łyżka staje i najlepiej pełną grudek. A im większe grudki tym bardziej nam smakuje :) wiem, że nie każdemu by pasowała taka potrawa, więc nie będę Was nią raczyć. Ale serniczek z manną z pewnością znajdzie szersze grono wielbicieli!


Jak to zrobić (4 małe serniczki):
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 szklanki kaszy manny
  • 120 g serka śmietankowego (u mnie Ostrowia do kanapek)
  • 2 jajka
  • 4-5 łyżek cukru
  • 1 gruszka
  • 1/2 łyżeczki imbiru w proszku
  • skórka starta z 1/2 cytryny
Zagotować mleko z 3 łyżkami cukru, wsypać do niego mannę i dokładnie, energicznie wymieszać trzepaczką, żeby nie było grudek. Jak zgęstnieje, zdjąć z ognia i odstawić do przestudzenia. W misce wymieszać serek z jajkami, imbirem i skórka cytryny. Wlać masę do przestudzonej kaszy i dokładnie wymieszać (najlepiej mikserem), aby było jak najmniej grudek. Spróbować i ewentualnie dosłodzić do smaku. Gruszkę obrać, pokroić na ćwiartki i każdą ćwiartkę jeszcze na kawałki. Kokilki lub inne małe foremki natłuścić, wypełnić serniczkową masą i układać na wierzchu kawałki gruszki (na każdą foremkę przypada 1/4 gruszki). Można też pokrojoną gruszkę wymieszać z masą i dopiero wlewać do foremek - jak kto woli. Serniczki piec 20 minut w temperaturze 170 stopni.



SMACZNEGO!

8 komentarzy:

  1. No jasne, ze znajdzie wielbicieli :) Ja sie zglaszam jako pierwsza :D
    Pysznosci <3

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny pomysł! do odtworzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki dziewczyny :) deser robi się tak szybko, że możecie go spróbować już dziś, póki niedziela trwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam kiedyś sernik z manną, był pyszny :)
    A gęstą kaszkę też lubię, na poprawę humoru jest idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dorotka, tydzień z kaszą już minął, więc muszę Ci powiedzieć, że był suuuuper :) Podziwiam Cię, że Ci się tak chce! Po pracy gotować, robić te wpisy i w ogóle, no super naprawdę :) Pomysły są ekstra, naprawdę niesztampowe i ciekawe! :) Gdybym tylko lubiła gotować, to natychmiast bym któryś wypróbowała :P A tak to pewnie zanim się zbiorę trochę mi się zejdzie, ale samo patrzenie i wyobrażanie sobie mi sprawia przyjemność :) Trzymaj tak dalej!!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Agatka, bardzo bardzo się cieszę, że moja praca Ci się podoba :) dla takich komentarzy warto prowadzić bloga!!! Dziękuję :* :* :*

    OdpowiedzUsuń